Przejdź do treści
po drugiej
stronie

W czym pomagam

Żałoba po stracie zwierzęcia

Zwierzę bywa członkiem rodziny, towarzyszem codzienności, czasem najbliższą istotą, jaką się ma. Jego śmierć — albo konieczność podjęcia decyzji o eutanazji — to realna strata. Mimo to wiele osób słyszy: „to tylko pies”, „weź sobie nowego kota”. Tutaj nie usłyszysz niczego takiego.

Strata, której się nie uznaje

Psychologia ma na to określenie: żałoba pozbawiona prawa głosu — strata, której otoczenie nie traktuje poważnie. To sprawia, że oprócz smutku niesiesz jeszcze wstyd, że w ogóle go czujesz.

A przecież więź ze zwierzęciem bywa jedną z najprostszych i najbardziej bezwarunkowych relacji w życiu. Jej zakończenie boli — i ten ból zasługuje na przestrzeń.

Co możesz teraz czuć

  • smutek i tęsknotę porównywalne ze stratą bliskiej osoby
  • poczucie winy — zwłaszcza po decyzji o eutanazji: „czy to był dobry moment?”
  • pustkę w codziennych rytuałach: spacerach, powrotach do domu, wieczorach
  • osamotnienie, gdy otoczenie nie rozumie skali Twojej straty
  • lęk przed kolejnym przywiązaniem

Jak może pomóc wspólna praca

Na sesji Twoja strata jest traktowana poważnie — bez porównywania, ważenia i pomniejszania. Możemy przepracować poczucie winy, pożegnać się w sposób, na który nie było przestrzeni, i poszukać miejsca, jakie ta więź ma zajmować w Twojej historii.

Sesja trwa 50 minut i kosztuje 190 zł — w gabinecie w Warszawie lub online. Nie musisz wiedzieć, „od czego zacząć”. Wystarczy, że napiszesz.

Umów sesję

porozmawiajmy

Pierwszy krok bywa najtrudniejszy — i wystarczy, że będzie mały. Napisz lub zadzwoń, a wspólnie ustalimy, czego teraz potrzebujesz.

Umów sesję